RELIGIA MAZDEJSKA ALBO AWESTYCZNA.
1.
Najrozmaiciej oceniano religię Awesty, tak dalece, że czytając kolejno to, co o niej napisali Haug, Kossowicz, Roth, Darmesteter, Spiegel i inni, możnaby sądzić, że się czyta opisy rozmaitych zupełnie odrębnych religii. Różnice te pochodzą stąd, że zasady awestyczne nie są jednolite, i łatwo spotkać w nich można oczywiste sprzeczności. Raz przeważa w nich monoteizm, to znów niby dualizm albo nawet czystej krwi poganizm. Na to szczególne zjawisko nie zwracano wogóle uwagi; nie spostrzeżono go nawet, a tem mniej rozumiano; każdy z uczonych wybierał z tego amalgamatu to, co go bardziej uderzało, i z tego dawał charakterystykę religii mazdejskiej. A przecież, wyjaśnienie tego zjawiska jest dosyć proste. Pierwsza próba chciała na miejsce wielobóstwa dawnych Erańczyków wprowadzić dualizm; druga, bardziej radykalna, starała się dać zwycięstwo monoteizmowi. Żadne jednak z obu tych przedsięwzięć nie powiodło się swym twórcom, którzy zmuszeni byli systemy swe układać podług dawnych wierzeń, co wytworzyło w końcu zbiór zasad bardzo między sobą niezgodnych. W księdze Gatha np. (ob. art. Awesta), prawie we wszystkich rozdziałach znajduje się bardzo wyraźny monoteizm obok najbardziej bezwzględnego dualizmu (dwa duchy równe sobie pochodzeniem i mocą), wyłożonego w dwóch bardzo znaczących ustępach. W innych zaś pozostałych księgach Awesty ustawicznie potrącają o siebie monoteizm, dualizm i kult duchów przyrody. Duchy te w modlitewnych westchnieniach stawiane są na równej stopie z duchami Vedów; niekiedy wtrącone jakieś zdanie albo prosty jakiś wyraz sprowadza różne te duchy do systemu monoteistycznego. Wiele urywków ksiąg tych mogłoby znaleź się w hymnach hinduskich lub greckich.
Religia więc awestyczna za przedmiot swego kultu przyjmuje wiele dawnych duchów przyrody, poddawszy je naprzód pod władzę Boga najwyższego; duchy te występują w niej pod jakąś postacią wahającą się pomiędzy pierwiastkiem przyrodzonym a uosobieniem. Prócz tego, religia ta stworzyła inne geniusze, osobistości oderwane, przedstawiające cnoty i występki. Księgi Gatha uznają z pomiędzy tych ostatnich tylko główniejsze, pierwsze z pośród tych, które nazywają Amesza spentas. Religia awestyczna prócz tego dopuszcza dualizm, to znaczy, że obok Boga uznaje ducha złego, samego przez się istniejącego, pierwiastek i przyczynę wszystkiego złego. W niektórych miejscach Ksiąg dualizm ten jest bezwzględny, to znaczy, że duch zły jest równy dobremu pod względem mocy. Zresztą dobre i złe moralne są nierozdzielnie złączone ze światłem i z ciemnościami.
Na tem wszystkiem wreszcie religia rzeczona zaszczepiła monoteizm, wynosząc Ducha dobrego do godności Boga jednego, wiecznego, nieskończonego, a poniżając jego współzawodnika, który od tej pory stał się odeń niższym i pod względem natury i pod względem mocy. Skutkiem dualizmu jednak moc tego Boga jest z konieczności ograniczona; przeto też monoteizm awestyczny jest niedokładny i niezupełny.
2.
Religia awestyczna zatem ma za podstawę wiarę w Boga jednego, wiecznego, pod względem mocy ponad wszystko wyższego, nieskończenie dobrego i świętego, od wszystkich wieków zamieszkującego światłość wieczną, będącą jakoby szatą jego, i przedstawiającą istotę jego, ducha dobrego, stwórcę wszystkiego co dobre; a jednocześnie religia ta wierzy w jakiś byt również wieczny, ale z istoty swej zły, pierwiastek wszelkiego złego fizycznego i moralnego. Ten jednak duch złego jest znacznie niższy od swego współzawodnika; Awesta nie mówi wyraźnie, czy niższe duchy złe były stworzone; podczas trwania obecnego świata moc tego ducha złego ogranicza się na sprowadzaniu nieszczęść, występków i śmierci, na zakażaniu tworów ducha dobrego i na wciąganiu ich do złego, aby je albo zniszczyć albo do siebie pociągnąć. Duch dobry, jako duch dobrego, nazywa się Spento mainyus (duch, który pobudza do wzrostu); duch złego zaś jest przeciwnie Anro-mainyus (duch-niszczyciel). Duch dobrego, jako Bóg najwyższy, nazywa się Ahura-Mazda (Pan wszechwiedzący).
3.
Pod dwoma tymi wodzami stają dwie kategorye duchów, jedne duchy dobrego czyli yazatas (zasługujący na cześć religijną), drugie duchy złego czyli demony, daevas. I jedne i drugie współzawodniczą nad własnością świata i nad zwycięstwem dobrego; inne — nad zniszczeniem świętego stworzenia oraz nad zwycięstwem złego i złych namiętności.
Te zaś są ich nazwy i przymioty: dzielimy je na kategorye podług ich natury.
1-o. Duchy pochodzenia Zoroastrowego.
Jest-to naprzód sześć duchów Amesza spentas, stanowiących wyższy stopień całej hierarchii i odrębną grupę duchów; Vohu-mano, duch dobry, święte usposobienie i geniusz stad zwierząt domowych, Asza Vahista, Świętość, regulamin, Khshathra vairya (nadmierna moc), geniusz siły i kruszców, Spenta Armaiti (święta mądrość), geniusz mądrości, zręcznego urządzenia wszystkich rzeczy i ziemi; Haurvatat (Incolumitas), duch nienaruszalności materyalnej i geniusz wód; Ameretat (nieśmiertelność), geniusz ochrony od śmierci i geniusz roślin. Po nich następują: Sraosza posłuszeństwo, wiara; Raszu, prawo, sprawiedliwość; Arstatat, prawość; Aszi Vanguhi, świętość, błogosławieństwo, Daena, prawo, Cisti mądrość, rozwaga; Saoka, pożytek, zysk, Drvaspa, geniusz stad, i t. p. całe mnóstwo oderwanych uosobień modlitwy, cnót i t. d.
2-o. Geniusze przyrody, dopuszczone do Olimpu awestycznego.
Verethraghna geniusz zwycięstwa w świecie fizycznym; Mithra geniusz światła, zgody, małżeńskiej wierności; Haoma, sok z pewnej rośliny wyciskany i w ofierze składany, oraz geniusz napoju boskiego; Atar ogień, syn Ahura Mazdy, godło potęgi; Nairyosanha (głos człowieka), poseł Ahura Mazdy, uosabiający modlitwę i ogień ofiarny; Airyaman, (przyjaciel niosący pomoc), uosobienie dobroczynnego promienia i geniusz uzdrowień; Ardvi Sura (podniosły, święty), woda niebiańska, źródło wód, geniusz czystości materyalnej; Raman Khvastra (który uprzyjemnia), eter i geniusz smaku; Vayu powietrze, Vata wiatr, Hvare, słońce, Maonghah księżyc, Tistrya, gwiazda Syryusz i wiele innych konstellacyi, Apam napat, męzki geniusz wód, pierwiastek rodzenia, Asman niebo i Armaiti ziemia. Nadto czci Awesta wszystkie żywioły przyrody, a więc ziemię, góry, rzeki, lasy i t. d.
Geniusze te, zarówno jak pozostałe części wszechświata, po za światem demonicznym zostające, są uważane za stworzone przez Ahura Mazdę; wielokrotnie wszakże bywają wzywane jako bogowie niezależni. Mithra np. samowolnie niszczy okolice, które mu czci nie oddają; cześć Homa wysłużyła światu przyjście Zoroastra i t. d.
Świat demonów utworzyli Daeva czyli wyżsi demoni, równi, że tak powiem, Anromainyus'owi. Główniejsze demony są następujące: Sześciu Darvandów (złych), przeciwników Ameszaspentasów: Akoman, duch zły; Aeszma, gwałtowność, złość, demon głodu i pragnienia, oraz dwa inne prawie nieznane demony. Następnie Azhi, rozpusta, Astovidhotus, demon śmierci. Vizaresza, który ciągnie potępionych do piekła; Apaosza, demon posuchy i zaguby: następnie idzie mnóstwo innych geniuszów, uosabiających występki, nieszczęścia fizyczne, pijaństwo, zimę i t. d. Obok nich stoją demony żeńskie, Drujes, zwodzicielki, z których główne są następujące: Nassus, która moc swą rozpościera na trupy i takowe zakaża; Jahi (rozkosz zmysłowa), Buszyansta, miękkość, zniewieściałość, Aghadoithri, złośliwe oko i t. d.
Główne demony niższe i do pewnego stopnia pół-demony i pół-ludzie, są następujący: Yatus pomocnicy czarnoksiężników, Pairikas'y czarownice, zwodzicielki i szkódnice, Janis'y, które zabijają albo psują i t. d.
W okresie mazdejskim Anromainyus nie jest już równy Bogu dobremu, może stwarzać tylko nieszczęścia i występki i niektóre zwierzęta szkodliwe; nie posiada już daru przewidywania, przeznaczony jest na to, by uledz z czasem, i dla tego też, aby ten cios uprzedzić i odwrócić, usiłuje zakażać i niszczyć wszystkie twory Ahura Mazdy. Każdemu też dziełu światła i życia przeciwstawia dzieło ciemności i śmierci.
Trzeba tu zaznaczyć także Fravaszis'ów, geniuszów o nie dość określonej naturze. Są one już-to duszami zmarłych, już-to duchami opiekuńczymi, już wreszcie częścią jakąś samego nawet człowieka. Nie aryjskie to pojęcie zdaje się być zapożyczonem od ludów, zwanych turańskimi z Eranu. Zbliżają się one bardzo do duchów islamizmu. Każdy człowiek ma swego fravaszi, który istniał przed nim, który się z nim w ciągu życia połączył, który się odeń odłącza po śmierci, nie przestając wszakże istnieć, jak dusza jego i jego dwojak (na sposób egipski), i jest jego duchem opiekuńczym (ob. art. Biblia i Awesta).
4-o.
Świat materyalny i świat duchów dobrych stworzone zostały dla szerzenia dobrego. Niema wszakże pewności, aby wszystko było dobre. Sklepienie niebieskie i światło, zarówno jak czas i przestrzeń, nazwane są khvadhat, co ma znaczyć „stworzony sam przez się.“
Co się tyczy świata zewnętrznego, Ahura Mazda stworzył naprzód wołu i człowieka (Gayomartan), których demonowi udało się zgubić, ale z ich ciał wytworzyły się istoty, które były ojcami rasy zwierzęcej i rodzaju ludzkiego. Dwie pierwsze ludzkie istoty były Yima i Yimak. Ta ostatnia jednak nie ukazuje się w Aweście.
Wszystkie byty dzielą się na astvanta cielesne, i mainyava duchowe (tymi ostatnimi są duchy dobre i złe oraz dusze ludzkie), a prócz tego, względnie do ducha, do jakiego należą, dzielą się na aszavan (czyste, legi conformia) i amaszvam, nieczyste. Człowiek jest obdarzony duszą duchową, wolną, za swoje czyny odpowiedzialną, prawu bożemu podległą. Powinien przedewszystkiem odpychać daevasów, należeć do wiary prawdziwej i zachowywać przepisy jej i zwyczaje, bo to jest jedyny sposób dojścia do nieba. Może on wszakże zgładzić swe winy przez żal, pokutę i dobre uczynki.
Wszechświat składa się z bezbrzeżnej przestrzeni, obejmującej przy jednym biegunie światło wieczne razem z garonmana, miejscem pobytu Boga i Rajem sprawiedliwych; przy drugim zaś biegunie zawiera ciemności wieczne i piekło, miejsce pobytu daevas'ów i potępionych. Piekło to ma otwór w ziemi.
Oba światy, niebieski i piekielny, umieszczone każdy z osobna pod zarządem twórcy swego i pana, są ustanowione, jeden uprzednio dla rozwoju i tryumfu dobra, drugi dla jego unicestwiania i dla tryumfu zła, — dla walki życia z zatraceniem i śmiercią, — w dualizmie bowiem awestycznym dobro i zło zarówno dotyczą porządku fizycznego jak moralnego i umysłowego; niszczenie życia fizycznego jest zamachem na dobro.
Walka ta istnieje od początku ludzkości. Na krótki czas przed przyjściem Zoroastra daevas'owie panowali na ziemi, lecz Ahura Mazda wybrał sobie proroka, uzbroił go w modlitwę Ahuna Vairya, przy pomocy której zmusił demonów wrócić pod ziemię. Wówczas Zoroaster ogłosił prawo boże, które mu był objawił Ahura Mazda, i które udało mu się rozszerzyć dzięki poparciu ze strony króla Vistaspa. Walka, prawo i świat dzisiejszy trwać będą 3000 lat, po upływie których prorok Soszyant, z posiewu Zoroastra, rozpocznie bój ostateczny. Wspomagany przez geniuszów niebieskich, pokona wszystkich geniuszów złych, wygna ich ze świata i zamknie ich razem z ludźmi złymi w piekle; następnie wskrzesi umarłych i przywróci świat do stanu pierwotnego.
Już w obecnym okresie dusze zmarłych idą podług swych zasług albo do nieba albo do piekła. Awesta wyraźnie uczy o zmartwychwstaniu umarłych, ale nie zdaje się, aby początkowo w zmartwychwstanie wierzono. Pojęcie to późniejsze, albo raczej z zewnątrz przyjęte.
Prócz geniuszów obu światów, zachowała Awesta mnóstwo legendowych i mitycznych bohaterów wcześniejszej doby. Liczy przytem mnóstwo zwierząt dziwacznej jakiejś natury, mających pewne znaczenie w walce obu duchów: dobrego i złego. Tak np. Karszipta nosi prawo w pasie, zrobionym przez Yima. Kogut (parodars) jest pomocnikiem Sraoszy i t. d.
Zasadniczym punktem nauki awestycznej jest wiara, że śmierć, jako dzieło Arymana, poddaje trupy ludzkie pod władzę złego ducha. Trupy te stają się nieczystymi i zanieczyszczają wszystko, czego się dotkną. Nie należy przeto ani ich zakopywać w ziemi, ani ich wprowadzać w jakiekolwiek zetknięcie z wodą lub ogniem, gdyż skaziłyby one te żywioły, będące pierwszorzędnemi dziełami Stwórcy. Z tego również wynika, że wszystko to, co się oddziela od człowieka, włosy, paznogcie, wszelkie wydzieliny, są również nieczyste. Jeśli się kto dotknie którejkolwiek z tych rzeczy, musi się oczyszczać przez liczne i wstrętne ceremonie; pierwszorzędnym zaś środkiem oczyszczenia jest t. zw. gomez, uryna krowia.
5-o.
Moralność zoroastrowska jest dosyć podniosła, jakkolwiek pełna dziwnych przymieszek w rodzaju tych, o których wyżej mowa. Zaleca ona wykonywanie cnót głównych, jako to: pobożności względem Boga, miłosierdzia i dobroczynności względem bliźnich i t. d. Zabrania kradzieży, nieczystości pod wszelkiemi jej postaciami, złorzeczenia i t. d.
W myśl dualizmu naturalistycznego nakazuje moralność rzeczona troskę o stworzenia Ahura Mazdy, pielęgnowanie swego ciała; człowiek jest obowiązany uprawiać rolę, zachowywać roślinność, przynajmniej z potrzeby lub z konieczności. Dziwnym bardzo rysem nauki mazdejskiej jest poszanowanie dla psa; zwierzę to jest tam traktowane prawie na równi z człowiekiem; trup jego sprowadza te same plamy prawne, co trup człowieka; szkodzić psu czemkolwiek jest tak samo wzbronione, jak szkodzić człowiekowi.
Względem bałwochwalców i heretyków Mazdejczyk nie jest obowiązany do miłosierdzia.
Mazdeizm przepisuje także liczne modły, zarówno prywatne jak publiczne, modły codzienne i przypadkowe, podług wymagań okoliczności. Nakazuje składanie ofiar, libacye, oczyszczenia i pokuty.
6-o.
Głównemi czynnościami religijnego kultu są: wieczne podtrzymywanie ognia na ołtarzu pośród modłów i ceremonii; ofiara publiczna, dopełniana przez kapłanów, w której ci odmawiają całą Awestę od początku do końca. Ceremonia składa się z długich i licznych inwokacyi, z modlitw zastosowanych do ofiar, z przecedzania i picia soku homa z topionem masłem, pomieszanych razem w ogniu ołtarza, następnie z długiego szeregu modlitw, hymnów, i innych religijnych urywków, pomiędzy którymi wyróżniają się Gathas.
Liturgia mazdejska posiada odrębne modlitwy na rozmaite okoliczności życia; jako to: wstąpienie do zgromadzenia przez przyjęcie sznura świętego, małżeństwo, uroczystości żniw, nowego roku, Mithry, zmian księżycowych, dni poświęconych zmarłym i frawaszom itp.
Mazdeizm posiadał urzędownie ustanowione kapłaństwo. Kapłanem jest Athrarvan (człowiek ognia); Ratu jest zwierzchnikiem duchownym, kierownikiem sumień. Była także cała hierarchia sług przy ofiarach na ołtarzu ognia; na czele kapłaństwa stał, zdaje się, arcykapłan, Zarathustrotema.
Najskuteczniejszą i najbardziej rozpowszechnioną modlitwą u mazdejczyków jest Ahuna Vairiya. Z niej-to uczyniono Honover, czyli Słowo boże. Nazwa jej powstała z pierwszych wyrazów: Yatha ahu vairyo. Znaczenie tych wyrazów nie dość jest jasne. Najprawdopodobniejsze wszakże jest następujące: „Jak jest jeden Pan najwyższy, któremu służyć należy, tak samo jest jeden zwierzchnik duchowny, ustanowiony przez święte prawo, regulator uczuć świętych i czynów bogobojnych, których przedmiotem jest Mazda. Potęga Ahury polega na nim, którego Bóg ustanowił opiekunem maluczkich i biednych.“ Celem tej modlitwy jest wzbudzenie poszanowania dla kapłaństwa.
(Harlez).