JEHOWA.

Imię to, którego dokładne brzmienie jest Jahveh, Żydzi nadawali Bogu. Dzisiejsi racyonalistowscy krytycy utrzymują, że Jehovah był dla Żydów, przynajmniej w początkach, tylko bogiem narodowym, którego cześć bynajmniej nie wyłączała istnienia bóstw innych. Błędne to mniemanie odpieramy w artykule Monoteizm, III, 2.

Atoli przeciw powyższemu twierdzeniu racyonalistów powstaje wielki argument, — ten mianowicie, że Księga Wyjścia wskazuje pochodzenie imienia Jahveh, i że to pochodzenie zawiera w sobie bezwzględną sprzeczność pomiędzy czcią Jehowy a czcią każdego innego bóstwa. Oto bowiem czytamy w tej Księdze III, 13 — 15: „Rzekł Mojżesz do Boga: Oto ja pójdę do synów Izraelowych, i rzekę im: Bóg Ojców waszych posłał mię do was. Jeśli mi rzeką: które jest imię jego? Cóż im powiem? Rzekł Bóg do Mojżesza: Jam Jest Którym Jest: (eheie aszer eheie). Rzekł: Tak powiesz synom, Izraelowym: Który Jest (eheie) posłał mię do was. I rzekł znowu Bóg do Mojżesza: To powiesz synom Izraelowym: Jehovah, Bóg oyców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakóba posłał mię do was: To jest imię moje na wieki.” Tak tedy, gdy Mojżesz zapytał Boga, pod jakiem imieniem ma Go ogłosić Izraelitom, odpowiada mu Bóg, mówiąc: że jest ten „który jest,” — i podaje mu imię Jahveh, mające przypominać powyższe określenie Boga, gdyż w gruncie rzeczy wyraz ten jest tenże sam co jam jest. Tak rozumiane, samo imię Jahveh wyklucza istnienie bóstw innych, gdyż powiada racyonalista Kuenen, „przez to imię wyróżnia się Jahveh od bogów, którzy nie są.” Tak więc, siłą rzeczy zostali zmuszeni rzeczeni krytycy do zaprzeczenia autentyczności tego miejsca Księgi Wyjścia, którem się tu zajmujemy; to właśnie czyni Hichtal w „Revue de l'histoire de religions” Maj 1880. Według niego pierwotny tekst Księgi Wyjścia nie posiadał wierszy 13 i 14. Znajdował się tam tylko wiersz 15 i nie posiadał cechy odpowiedzi na pytanie Mojżesza, albowiem pytanie to nie istniało. Bóg, nazywając się w tym wierszu Jahveh, przypominał tylko imię, pod którem był znany, bynajmniej zaś nie wskazywał imienia, pod jakiem miano Go odtąd poznawać. Taki jest system Hichtal’a. I czy, myślicie, odkrył on jaki manuskrypt lub jaki starożytny przekład, któryby go upoważnił do wyrzucenia dwóch tych najważniejszych wierszy z Księgi Wyjścia? Bynajmniej, oto na jakich powodach wspiera się on przy wyrzuceniu tych wierszy:

1-o Hichtal nie może sobie wytłómaczyć pytania Mojżesza: jak mógł prorok przypuszczać, że Izraelici będą go pytali o imię Boga, który go posyła? i jak mógł, gdy go o to pytali, odpowiedzieć imieniem dotychczas nieznanem?—Nam się znów zdaje, że wszystko to jest bardzo łatwe do wytłómaczenia. Hebrajczycy w Egipcie byli oddawna w ciągłem zetknięciu ze wszystkiemi bóstwami egipskiemi, którym musieli nadawać imię Elohim, albowiem wyraz ten był ogólną nazwą, do wszystkich bóstw zastosować się dającą. (Ob. art. Monoteizm III, 1). A zatem, ponieważ Mojżesz miał znaleść Hebrajczyków wyznających Elohim, naturalna rzecz przeto, żeby go zapytali, — ci zwłaszcza z pośród nich, którzy oddawali już cześć bożkom: co to za Elohim, w imię którego przychodzisz? A Mojżesz w imieniu tego Elohim musiał im odpowiedzieć: „Elohim, który mnie posyła, jest ten, który. jest, jedyny, który istnieje, Jakveh; to jest imię, którem odtąd będziemy Go nazywali dla odróżnienia od fałszywych Elohim; lecz z drugiej znów strony chociaż imię to nowe, to jednak Bóg nie jest nowy, albowiem jest to Bóg, którego czcili Abraham, Izaak i Jakób.” Taki jest sens wierszy 14 i 15, i nie sądzimy, aby w nich było coś niezrozumiałego.

2-o Formuła jam jest którym jest jest metafizycznem określeniem bóstwa; jako takie zaś, określenie to, zdaniem d’Hichthal’a, przewyższało pojęcie ludu „zdziczałego skutkiem wiekowej niewoli.” W zdaniu tem odnajdujemy pojęcia Soury'ego, nazywającego Hebreów twardymi mózgami, i to pomimo ich prawodawstwa tak pięknego, pomimo zasad moralności tak czystych, pomimo ksiąg tak podniosłych. Zresztą na co się to przyda? im więcej kto będzie z Hichtal’em twierdził, że Żydzi byli zbydlęceni skutkiem niewoli, tem więcej czynić będzie twierdzenie swoje niemożliwem, albowiem racyonaliści utrzymują, że formuła Jam jest którym jest została wynaleziona przez Żydów, gdy tymczasem my twierdzimy, że otrzymali ją oni z ust Boga. Skądinąd znów, i tu powtarzamy słowa racyonalistowskiego krytyka; „jeżeli formuła eheie aszer eheie jest przedewszystkiem filozoficzną formułą, to może ona być również uważana za protest przeciw bałwochwalstwu. Wyraża ona, że sam tylko Jahveh jest Bóg prawdziwy, Bóg żyjący, Byt w przeciwstawieniu do tego co nie jest.” Nie można lepiej wytłómaczyć wytworzenia się tej formuły w chwili, kiedy Hebreowie byli ze wszech stron otoczeni poganami i kiedy wielu nawet z pośród nich przystało do bałwochwalstwa.

3-o eheie znaczy jestem, gdy tymczasem Jahkveh oznacza on jest; a zatem, wnioskuje Eichtal, między eheie i Jahveh niema żadnego etymologicznego stosunku —My zaś uważamy, przeciwnie, że prawie nie można znaleść między dwoma wyrazami dokładniejszej zgodności etymologicznej, jak między tymi wyrazami określającymi Boga.

4-o W gruncie rzeczy, rzeczywistym i jedynym powodem, dla którego d’Hichtal i inni napadają na bronione przez nas wyrażenie biblijne, jest ten, iż z wyrażenia tego wnioskowaćby należało, że Hebreowie byli monoteistami, gdy w oczach racyonalistów jest rzeczą widoczną, że Hebrajczycy wówczas byli politeistami: „Jahveh, mówi cytowany przez Hichtal’a Kuenen, odróżnia się tem imieniem od bogów, którzy nie są. Jest to zaiste pojęcie, odpowiadające pojęciom proroków; lecz nie możemy go przyjąć, inaczej bowiem musielibyśmy mu przyznać istnienie monoteizmu...” Oto jest rzeczywista i z trudnością ukryć się dająca przyczyna całej tej walki: racyonaliści biorą za rzecz dowiedzioną to, czego należałoby dowieść. Z tego zaś wyprowadzamy taki wniosek, że pomieniony tekst nawet podług zeznania krytyków, dowodzi wyraźnie pierwotnego monoteizmu Hebreów.

Ob. autorów powołanych przy wyrazie Monoteizm.

(Duplessy).