JAKÓB. (Proroctwo Jakóba).

Jakób, czując się bliskim śmierci, zebrał swe dzieci, dwunastu patryarchów, około swego łoża, aby im przed śmiercią udzielił błogosławieństwa. Uroczysta była to chwila w życiu patryarchów — owa chwila najwyższego błogosławieństwa. Izaak w skutek długiej starości pozbawiony wzroku, obawiając się, aby go śmierć nie zaskoczyła, dwom swoim synom, udzielił ojcowskiego patryarchalnego błogosławieństwa. Wiadomo, w jaki sposób Jakób otrzymał pierworodztwo i obietnice messyaniczne. Mojżesz i Jozue, dobiegłszy końca swego długiego życia, uroczyście błogosławili lud, którym rządzili.

Podobnież Jakób za zbliżeniem się ostatniej godziny udzielił swym dzieciom owego sławnego błogosławieństwa, opisanego w rozdziale XLIX Księgi Rodzaju. Wtedy to właśnie ten święty patryarcha, podobnie jak Izaak, Mojżesz i Jozue, zatopiwszy wzrok duszy w przyszłości, przy pomocy światła otrzymanego z góry uchylił rąbek zasłony, pokrywającej losy dwunastu pokoleń. Szczególniejsze znaczenie mają wyrazy, odnoszące się do pokolenia Judy. Poprzednie proroctwa zapowiadały Oswobodziciela, który miał wyjść z rodu Abrahama, Izaaka i Jakóba, lecz nie oznaczały jeszcze czasu Jego przyjścia. Brak ten właśnie zapełnia proroctwo Jakóba: wskazuje ostateczny kres przyjścia tego Oswobodziciela, oczekując jeszcze tylko, aby Daniel uzupełnił przepowiednię przez oznaczenie liczby lat przyjścia Messyasza. Berło, to jest najwyższa władza, nie będzie odjęta od Judy, dopóki nie przyjdzie ten, który będzie „pożądaniem narodów,” a którego patryarcha nazywa szczególnem imieniem „Sziloh.” Tak, iż skoro Juda raz utracił bezpowrotnie berło, nie można się już spodziewać przyjścia Messyasza.

Proroctwo Jakóba w całości zasługiwałoby na zbadanie, lecz musimy się tu ograniczyć tylko na tem, co się odnosi do Judy.

Jakób tedy, pozbawiwszy Rubena prawa pierworodztwa dla występku, jakim się był splamił, przeklął mężobójstwo i rabunek miasta Sichem, dokonany przez Simeona i Lewiego, a przeszedł do czwartego swego syna Judy, którego przywileje wynosi w ten sposób: „Ty Judo, ciebie chwalić będą bracia twoi: ręka twoja na szyjach nieprzyjaciół twoich, kłaniać ci się będą synowie ojca twego. Szczenię lwie Juda: do łupu (hebr. od łupu) synu móy wstąpiłeś: odpoczywając ległeś (hebr. schylił się i legł) jako lew, i jako lwica. Któż go wzbudzi? Nie będzie odjęty sceptr od Judy, ani wódz z bioder jego, aż przyjdzie który ma być posłan, a on będzie oczekiwaniem narodów.” (Nie odejdzie berło od Judy ani prawodawca z rodu jego, dopóki nie przyjdzie Sziloh i jemu posłuszeństwo narodów). Przywiązując do winnice źrebię swoje, a do winnicy macice, o synu móy, oślicę swoję. (Przywiąże do winnej macicy Sorek osiołka swego). „Omyje w winie szatę swoję, a we krwi jagód winnych płaszcz swóy. Cudniejsze są oczy jego niż wino, a zęby jego bielsze niż mleko” 1.

Jak to był uczynił z Gadem, Danem i Józefem, rozpoczyna Jakób od aluzyi do imienia Judy. Juda bowiem po hebrajsku znaczy „chwała.” 2 Jak gdybyśmy powiedzieli: „ty, chwało, bracia twoi będą cię chwalili” albo jak inni objaśniają: „ty jesteś chwałą, bracia twoi będą cię chwalili.” Onkelos i Jonatan w swoich chaldejskich parafrazach, wyrazy te odnoszą do kazirodztwa Judy z Tamarą i do wyznania tego występku przez Judę. Znaczenie tych wyrazów byłoby więc takie: „Juda, ty wyznałeś swój występek, swoje kazirodztwo z Tamarą pomimo zawstydzenia i dla tego bracia twoi będą cię chwalili.” Lecz w takim razie nie widać, dla czegoby Jakób, mając wygłosić pochwałę dla Judy, wspominał o fakcie tak nagannym; również nie widać, dlaczegoby mieli bracia Judy chwalić go za to. Św. Efrem daje inne wyjaśnienie: „Juda, bracia twoi będą cię chwalili, żeś odciągnął ich od zabójstwa Józefa i tym sposobem przygotowałeś im zabezpieczenie od głodu, od którego byliby zginęli.” To objaśnienie podobało się niektórym starożytnym egzegetom, lecz nie da się ono utrzymać; albowiem ta pochwała odnosiłaby się raczej do Rubena, który wszelkich starań dołożył, aby odwieść swych braci od krwawego zamiaru, gdy tymczasem Juda zgodził się na takowy i tylko poradził im sprzedać brata zamiast go zabijać. Chwała więc nie odnosi się do osoby Judy, lecz do jego pokolenia, przeznaczenie którego Jakób przewidział, jak to oznajmił na początku swej mowy: „Zbierzcie się, abym oznaymił co ma przyjść na was we dni ostatnie” 3. Takie jest ogólne rozumienie wszystkich komentatorów, zarówno protestantów jak racyonalistów i katolików.

I rzeczywiście, pokolenie Judy było ze wszystkich pokoleń najsilniejsze i najświetniejsze: ono wydało narodowi Bożemu Dawida i Salomona, oraz cały szereg królów aż do niewoli babilońskiej; a po niewoli babilońskiej dało imię swoje całemu narodowi. Lecz największy tytuł do chwały, dla którego szczególniej Juda miał być chwalony, jest to, że z pokolenia jego miał się narodzić Messyasz. To przedewszystkiem patryarcha prorok miał na myśli, gdy mówił: „Bracia twoi będą cię chwalili.” Albowiem hebrajskie słowo tu użyte ‏הודח‎ używa się w Piśmie św. tylko dla oznaczenia chwały, składanej Bogu, nigdy zaś dla oznaczenia pochwał dawanych człowiekowi; Gezeniusz, jeden z naszych przeciwników, zgadza się na to w swym wielkim hebrajskim słowniku. Tak też rozumiała to imię Lia, gdy dawała je swemu czwartemu synowi: „Poczęła i wydała na świat syna, mówiąc: Teraz już będę wyznawać ‏יהוה‎ Bogu i przetoż nazwała go Judą ‏הוּדָה‎.”

„Ręka twoja (będzie) na szyjach nieprzyjaciół twoich,” zacięży nad nimi, i powali ich 4. Tłómacze w rozmaity sposób objaśniają tę przenośnię. Wszyscy się na to zgadzają, że ona przyobiecuje Judzie tryumf nad jego nieprzyjaciółmi. Co, według św. Efrema 5, stało się za Dawida, który, pochodząc z pokolenia Judy, pokonał wszystkich swych nieprzyjaciół i rozszerzył granice swego królestwa aż do Eufratu. Można również wyrazy te odnieść do ogólnych losów pokolenia Judy. Albowiem pokolenie to zawsze odznaczało się siłą i męstwem. Ono to szło pierwsze do walki 6; ono też odniosło liczne zwycięstwa nie tylko za Dawida, lecz i za jego następców. Pomimo to jednak, ponieważ obok wszystkich tych zwycięstw zdarzały się niepowodzenia, proroctwo to spełniło się w całości dopiero na Jezusie Chrystusie, który pochodził z pokolenia Judy i który przez swą śmierć i swe zmartwychwstanie zwyciężył świat, skruszył wszystkie moce nieprzyjacielskie i od dziewiętnastu wieków zwyciężać ich nie przestaje. 7

„Synowie ojca twego padną na twarze przed tobą” lub jak Wulgata tłumaczy: „kłaniać ci się będą;” użyte tu bowiem słowo hebrajskie odnosić się może albo do czci należnej Bogu, albo do hołdu, jaki się składa człowiekowi na znak poddaństwa. Wyrazy te przenoszą na Judę pierwszeństwo, jakie z prawa starszeństwa należało się Rubenowi. Tych samych słów użył Izaak, gdy udzielał prawa pierworodztwa: „bądź panem braci twoich, a niech się pochylają przed tobą synowie matki twej.” Jakób zaś nie mówi tu „synowie matki twej,” lecz: synowie ojca twego, dla oznaczenia wszystkich pokoleń Izraela. Pokolenie Judy zawsze posiadało pierwszeństwo. Za Dawida po śmierci Saula wszystkie pokolenia pokłoniły się swemu królowi. Pod tym pokłonem przyobiecanym Judzie można rozumieć pokłon i religijne hołdy oddawane Messyaszowi, potomkowi Judy.

„Szczenię lwie Juda. Wstępujesz mój synu, porwawszy swój łup. Uklęknął, legł jako lew i jako lwica. Któż odważy się go wzbudzić?” 8 Juda jest tu przyrównany do lwa, który, pochwyciwszy swą zdobycz, wstępuje na górę i skurczony wchodzi do swej kryjówki. Tam się kładzie, wypoczywa i wydaje przeraźliwe ryki, trzymając swą zdobycz.

Aby przyozdobić podobieństwo, którem się posługuje, najpierw mówi prorok o młodym lwie, albowiem młode lwy z większą chciwością rzucają się na zdobycz. Gdy zwierzę jest w swem legowisku, nazywa je lwem i lwicą. Lew jest ogólne imię; nazwa lwicy służy do upiększenia i do poetycznego wywyższenia. Lwica, gdy ma przy sobie w kryjówce szczenięta, jest bardziej dzika niż lew; nikt się nie ośmieli do niej przybliżyć. Juda więc przyrównany jest do lwa, który obarczony zdobyczą wchodzi do swego legowiska, wypoczywa i jest tak straszny, gdy śpi, że nikt się doń nie śmie przybliżyć, aby go rozbudzić. Warto zapytać, w jakiem znaczeniu Juda jest przyrównany do lwa i co Jakób chciał oznaczyć przez tę śmiałą przenośnię?

Lew w Księgach Świętych bywa przedstawiany jako jedno z najstraszliwszych zwierząt; nie zna on uczucia bojaźni; nic go onieśmielić nie może; niezwyciężony bywa ten król dzikich zwierząt. 9 Dla tego to właśnie do lwa przyrównywają ludzi mężnych i królów potężnych, takich jak Faraon i Asswerus. 10 Gdy Balaam chciał odmalować zwycięską potęgę Izraelitów, mających zawojować ziemię obiecaną, użył porównania ze lwem: „Oto lud jako lwica powstanie, a jako lew się podniesie: nie lęże, aż pożre korzyść (łup).” 11 Łatwo zatem zrozumieć metaforę użytą przez Jakóba. Juda w swem potomstwie będzie lwem; będzie jako lew obdarzony niezwyciężoną siłą; powali swych nieprzyjaciół i podbije ich jako lew, który rzuca się na łup i porywa takowy; będzie on królem narodów, jako lew jest królem zwierząt; po odniesionem zwycięstwie będzie tak straszny, że nikt nie ośmieli się z nim współzawodniczyć o zdobycz.

Juda więc będzie posiadał niezwyciężone królestwo. Cóż-to za królestwo? Według Sebastien'a, Munstera, Castalion'a, Rosenmüllera, Delitzscha i rabinów królestwem tem jest pierwszeństwo, jakie pokolenie Judy między innemi pokoleniami zawsze posiadało; królestwem tem są również te zwycięstwa, jakie pokolenie Judy odniosło za Dawida; według Bocharta jest-to królestwo Dawida wraz ze zwycięstwami, jakie ten monarcha i jego następcy odnieśli nad swymi nieprzyjaciołmi. Między katolikami spora liczba pisarzy, mówi Bonfreryusz 12, proroctwo to stosuje w dosłownem znaczeniu do Dawida, a w przenośnem do Jezusa Chrystusa. Nam się jednak zdaje rzeczą daleko słuszniejszą rozumieć to proroctwo w znaczeniu dosłownem o samym Jezusie Chrystusie, jak to rozumieli: Origenes, św. Efrem, św. Ambroży, św. Augustyn, św. Jan Chryzostom, Teodoret, Rufin, którym prawdopodobna się być zdaje parafraza Onkelosa.

Według tego rozumienia metaforyczne wyrazy Jakóba mają znaczyć, że Jezus Chrystus, silny jako lew, zwycięży wszystkich swych nieprzyjaciół, pozostając zawsze niezwyciężonym; gdy przez swój krzyż zgruchoce piekło, położy się do grobu. Tam nikt nie ośmieli się go rozbudzić, lecz On sam siebie, swoją własną mocą rozbudzi i wstanie z swymi łupami, zmuszając swych nieprzyjaciół do służenia sobie za podnóżek 13. Tłómaczenie to potwierdzają bardzo poważne dowody. Jakób w swem proroctwie, jakeśmy wyżej powiedzieli a na co się zgadzają i przeciwnicy nasi, miał na myśli losy dwunastu pokoleń; widział on tu w proroczem świetle losy pokolenia Judy, jego najwyższą powagę, niepokonaną moc jego zwycięstwa. Otóż nie mamy żadnej potrzeby ograniczać proroczej myśli świętego patryarchy do czasów Dawida; można ją dalej rozciągnąć, może ona doskonale odnosić się aż do czasów Messyasza; następne zaś wiersze okazują, iż ona rzeczywiście odnosi się aż do owych czasów. Jakoż, Jezus Chrystus tak samo jak Dawid jest potomkiem Judy. Jeżeli lew może oznaczać Dawida, może on również oznaczać Jezusa Chrystusa. Nic nas tu nie zmusza do przyjęcia Dawida a wykluczenia Zbawiciela. Skoro sens dosłowny może oznaczać Dawida, dlatego że ten pochodził od Judy, to może on oznaczać również Chrystusa, który także pochodził od tegoż patryarchy. Otóż więc, wyrazy porównywania dokładnie urzeczywistniają się w osobie Jezusa Chrystusa, nie zaś w osobie Dawida.

Tak naprzykład, Dawid nie zawsze był niezwyciężony; nieraz przegrywał, musiał uciekać i ukrywać się. Pokolenie Judy posiada pierwszeństwo przed innemi pokoleniami, lecz spotykamy i chwile jego słabości. Czy więc rozważać będziemy całe pokolenie Judy, czy też najpotężniejszego jakiego króla z tego pokolenia, zawsze będziemy mieli niedokładnie spełnioną figurę lwa, najwyższego władcę, podbijającego wszystko, a nigdy niezwyciężonego. Te zaś własności doskonale zjednoczone widzimy w osobie Jezusa Chrystusa, który zwyciężył świat, a sam niezwyciężony i ze wszystkich najmocniejszy, wszystko podbił pod swe panowanie. To, co jest powiedziane o lwie wracającym ze zdobyczą do swej kryjówki i odpoczywającym tak, iż nikt zbliżyć się doń nie śmie, by go poruszyć lub obudzić, nie daje się zastosować ani do pokolenia Judy ani do Dawida, natomiast doskonale się stosuje do Chrystusa, który boską swą mocą wyrwał zdobycz piekłu i który przez swoją śmierć legł w grobie, jako Bóg nigdy żyć nie przestając. Któż go obudzi? Nikt, chyba sam siebie. Albowiem jest On Panem życia i śmierci. Ma On moc wziąć życie, i złożyć takowe, sam jeden może zwyciężyć śmierć i powstać z grobu, w którym ciało jego zdaje się drzemać. To właśnie uczynił przez swe zmartwychwstanie. Tym też sposobem okazał się prawdziwie być lwem z pokolenia Judy, którego święty Jan w Objawieniu widział: Vicit leo de tribu Juda. 14

Jakób, przekazawszy w duchu proroczym na Judę obietnice messyaniczne, jakie był od swych ojców otrzymał, uchyla jeszcze inny rąbek okrywającej przyszłość zasłony i podaje znak, po którym można będzie rozeznać przyjście Messyasza. Oto są te słowa, będące przedmiotem tylu rozpraw, podane według Wulgaty:

„Nie będzie odjęty sceptr od Judy, ani wódz z bioder jego, aż przyjdzie który ma być posłan, a on będzie oczekiwaniem narodów.”

(Według tekstu hebrajskiego: Nie odejdzie berło od Judy ani prawodawca z rodu jego, dopóki nie przyjdzie Sziloh i jemu posłuszeństwo narodów).

Zanim przystąpimy do rozpatrzenia znaczenia tych wyrazów, nie od rzeczy będzie wskazać, jak starożytni tłómaczyli tekst oryginalny, w tłumaczeniu tem bowiem spotykają się wielkie różnice.

Przekład Siedmdziesięciu powiada: „Nie zabraknie księcia pochodzącego od Judy, ani wodza pochodzącego z jego potomstwa aż do przyjścia tego, któremu jest zastrzeżone (według innego wariantu: aż do przyjścia rzeczy, które są mu zastrzeżone), i on jest oczekiwaniem narodów.” Teodocyon jak zwykle idzie za Siedmdziesięcioma, Symmach zamiast „książę” przełożył „potęga, władza,” Akwila zaś tłumaczy „berło,” co na jedno wychodzi. Wszyscy Ojcowie greccy idą za przekładem Siedmdziesięciu, to samo czynili tłómacze staro-łacińscy i św. Augustyn. Onkelos w swojej chaldejskiej parafrazie tłumaczy: „Posiadacz władzy nie będzie cofnięty z domu Judy, ani pisarz spomiędzy synów jego synów aż do przyjścia Króla Messyasza, do którego należy królestwo, i narody będą mu posłuszne.” Targum Jonatana i Targum Jerozolimskie mają podobnież: „aż do przyjścia Króla Messyasza, do którego należy królestwo.” Przekład Syryjski tłumaczy prawie tak samo jak Targum: „Nie zbraknie berła z Judy i odsłaniacza (tego który objawia) narodzonego z jego rodu, aż do przyjścia tego, do którego należy (królestwo), i narody słuchać go będą.” Św. Efrem tak objaśnia przekład syryjski: „Berło to jest król, nie odejdzie od Judy, ani odsłaniacz, to jest prorok, który wyjaśni rzeczy przyszłe, aż do przyjścia zaiste nie Dawida, który godność królewską podniósł, lecz Jezusa, Pana Dawida i absolutnego pana królestwa. Nie zabraknie ani króla ani proroka w domie Judy aż do przyjścia tego, któremu jest królestwo.” 15 Afraates, pisarz perski dawniejszy niż św. Efrem, trzy razy cytuje ten wiersz i za każdym razem pisze: „aż do tego, któremu jest królestwo.” 16 Jakób Edeski, pisarz z VII w., idzie za nimi, jak również przekład arabski, ale w miejsce „objawiającego” kładzie „prawodawca” zgodnie z łacińskim przekładem.

Zanim rozpatrzymy znaczenie całego wiersza, należy rozpoznać znaczenie każdego wyrazu. Pierwszy wyraz, który należy wyjaśnić, jest ‏שבט‎ (szebet). Wulgata i Akwila tłómaczą go przez wyraz „berło”, Teodocyon i Siedmdziesięciu — przez „książę” albo „wódz”, Symmach — przez wyraz „powaga, potęga”. Wszyscy Ojcowie greccy i łacińscy przyjmują albo jedno albo drugie z powyższych tłumaczeń, a niekiedy nawet je razem zestawiają. Przekłady syryjski i samarytański zatrzymały wyraz tekstu oryginalnego. Św. Efrem objaśnia przekład syryjski wyrazem „król” albo „książe”. Onkelos w swej parafrazie chaldejskiej daje to samo prawie znaczenie. W jego rozumieniu, tak samo jak w rozumieniu Siedmdziesięciu, wyraz „szebet” znaczy: „ten który ma moc.” Dwa inne Targumy tłumaczą tak jak św. Efrem. Jakież więc jest znaczenie tego wyrazu w oryginale hebrajskim? W znaczeniu materyalnem wyraz ten oznacza kij, laskę. Nie w tem jednak znaczeniu używa go Jakób. Dalsze znaczenie tego wyrazu jest: kij panowania, berło, a metaforycznie: najwyższa władza, panowanie, którego w starożytności berło było godłem. 17 W Starym Testamencie osm razy jest użyty ten wyraz w takiem znaczeniu i to właśnie w księgach prorockich i w psalmach, gdzie bywa mowa poetyczna i przenośna jak w obecnym razie. Tak np. czytamy w psalmie 44, 7: „Stolica twoja Boże na wieki wieków, laska prawości, laska królestwa twego.” U Izaiasza XIV, 5: „Złamał Pan kij niezbożnych, laskę panujących; u Amosa I, 8: „I wytracę obywatela z Azotu i trzymającego berło z Askalonu;* u Zachariasza X, 11: „I będzie zniżona pycha Assur, a berło Egipskie odstąpi.” Sam Mojżesz nadaje toż samo znaczenie wyrazowi „szebet,” (Liczb XXIV, 17 i 19): „I powstanie laska z Izraela i pobije książęta Moab... Z Jakóba będzie któryby panował i wytracił ostatki miasta.” Prawda, że niema konieczności brać wyraz „berło” w znaczeniu jedynie królewskiej władzy; w starożytności nadawali mu znaczenie obszerniejsze, co stwierdzają wyżej przytoczone teksty. Berło jest godłem władzy, potęgi, rozkazywania, bez względu na to, czy rządy te będzie sprawował król czy też inny jaki wódz.

O. Patrizi zgadza się na to, że nie tylko przytoczone powyżej teksty, lecz rabbini Jarchi, Majmonides, Kimchi, Bechai, Hizchia popierają nasze tłumaczenie, którego zresztą wymaga sam bieg myśli w zdaniu. Pomimo to uczony ten kapłan nadaje tu wyrazowi „szebet” znaczenie „pokolenia.” Prawda, że „szebet” często w Piśmie ma to znaczenie, lecz w tem miejscu znaczenia tego nie dopuszczają ani zdanie samo, ani bieg myśli w całem tem proroctwie. 18

I w rzeczywistości, równoległe zdanie ma nie wyraz „pokolenie,” lecz Mehokek, tłómaczone przez „władca,” „prawodawca” lub „berło.”

Słowem, znaczenie pierwszej części 10 wiersza jest następujące: „Berło, to jest potęga, najwyższa władza, autonomia nie wyjdzie z pokolenia Judy, aż póki itd.”

Druga część tego wiersza powtarza tę samą myśl w wyrazach rozmaicie tłómaczonych. Jest to poetyczny paralelizm. Według naszego tłumaczenia, które jest prawie takie samo jak Mgr. Meignan'a, Lemann'a i Vigouroux, tekst hebrajski oznacza: „a prawodawca (nie wyjdzie) z twego rodu.” Wulgata ma: „Et dux de femore ejus.” Siedmdziesięciu i Teodocyon zgadzają się z Wulgatą. Poprawiacze angielskiego przekładu, Reuss, Delitzsch i wogóle racyonaliści tłómaczą: „laska panowania z pomiędzy nóg jego.” Tłómaczeniu temu daje pierwszeństwo. Według jego rozumienia, Juda jest tu przedstawiony jako władzca siedzący na tronie, trzymający berło ku sobie pochylone i między nogami umieszczone, podobnie jak pomniki z Persepolisu przedstawiają nam królów Perskich. Na dowód przytaczają księgę Liczb XXI, 18, gdzie wyraz „Mehokek”, ma znaczenie laski, jak również prawo paralelizmu, które wyraz ten czyni jednoznacznym z wyrazem „szebet.” Nadto przytaczają wyrażenie „mibben raglav” ‏מבין רגליו‎, które dosłownie znaczy: „z pomiędzy nóg jego.”

Mimo tych racyi zatrzymujemy tu z przytoczonymi wyżej pisarzami tłumaczenie starożytne, które odpowiada prawu paralelizmu poetycznego i oddaje wyraz „Mehokek” ‏מחקק‎ w prawdziwem jego znaczeniu. Wyraz ten użyty jest w Piśmie św. tylko siedm razy. 19 W żadnem z tych miejsc nie ma on znaczenia „berła,” lecz „prawodawcy” lub „wodza”. Św. Hieronim wyraz ten oddaje dwa razy przez „legifer,” raz przez „legis dator,” dwa razy przez „dux,” raz przez „princeps” i raz przez „rex.” Wyraz ten bywa używany tylko w miejscach poetycznych lub proroczych. Izaiasz mówi: „Abowiem Pan Sędzia nasz, Pan zakonodawca nasz (Mehokek), Pan król nasz.” Odpowiada temu miejscu znaczenie prawodawcy, i przyjęte ono jest przez tłómaczy, znaczenia zaś laski panowania albo berła tłómacze nie przyjmują; również i kontekst myśli go nie przyjmuje. Dwa miejsca wyjęte z psalmów nie rozstrzygają obu powyższych opinii, lecz starożytni tłómaczyli je w znaczeniu wodza lub prawodawcy. W pieśni Debory „Mehokek” inaczej tłómaczony być nie może, tylko w znaczeniu wodza: „z Machira książęta wyszli.” Przeciwstawiają nam tekst z księgi Liczb XXI, 18, ale możemy go tłumaczyć ze św. Hieronimem o Mojżeszu prawodawcy: „studnia którą wykopali książęta i zgotowali hetmanowie ludu w (pod) prawodawcy (a) (Mehokek).” Przeciw temu tłumaczeniu przeciwstawić nic nie można. A zatem wyraz „prawodawca” najdokładniej tłumaczy wyraz „Mehokek.” Zawsze jednak, nadmienia Ks. Lemann, wyraz ten należy brać w znaczeniu obszernem, tak, iżby wyrażał nie tylko tego, który wydaje prawa, lecz każdego, ktokolwiek rozkazuje, postanawia, jak królowie i książęta, którzy wydają dekrety zgodnie z istotną godnością prawami, oraz sędziowie, którzy wydają wyroki prawne. Dla tego to właśnie najpewniej św. Hieronim przełożył omawiany przez nas wyraz już-to przez prawodawcę, już-to przez księcia, a raz przez króla.

Co do wyrażenia Mibben raglav, według starożytnych jest to eufemia 20, wyrażenie poetyczne i delikatne. Nie zbraknie prawodawcy, któryby był „z pomiędzy nóg jego,” któryby był zrodzony z krwi jego, z rodu jego. Wyrażenie to, jak na to i Delitsch przystaje, użyte jest w tem znaczeniu w księdze Deuteronomium (XXVIII, 57).

A zatem berło albo panowanie nigdy nie wyjdzie z pokolenia Judy, i on będzie miał zawsze prawodawców, to jest wodzów i sędziów zrodzonych z jego potomstwa, dopóki nie przyjdzie „Sziloh.”

„Dopóki.” Należy doskonale określić znaczenie tego wyrazu. Gdy jest powiedziane: „Władza nie odejdzie od pokolenia Judy, dopóki nie przyjdzie Messyasz,” nie ma się przez to koniecznie i ściśle rozumieć, że władza ta po przyjściu Messyasza ustanie w Judzie, lecz że nie ustanie przed przyjściem Messyasza. Zdanie to wskazuje tylko, że władza ta powinna trwać co najmniej aż do przyjścia Messyasza. Nie więcej. A zatem z chwilą, gdy zostało sprawdzone przez upadek Jerozolimy i rozproszenie ludu żydowskiego, że Juda nie posiada już ani władzy cywilnej, ani władzy politycznej, ani władzy sądowej, osiąga się pewność, że Messyasz już przyszedł. Mógł przyjść w tym czasie, gdy Juda tracił berło, mógł przyjść przed tem, ale nigdy potem. 21 Niemniej wszakże, gdyby Messyasz miał przyjść na długi czas przed upadkiem władzy w Judzie, prorok nie użyłby tego wyrażenia, albo przynajmniej dodałby jakieś objaśnienie, któreby dokładnie jego myśl oznaczyło, widoczna to rzecz bowiem, że chciał z całą dokładnością wskazać czas przyjścia Messyasza. Możemy więc zawnioskować, że Messyasz musiał przyjść w tymże właśnie czasie, gdy Juda tracił powagę i władzę, albo przynajmniej nie na długo przedtem.

Dopóki nie przyjdzie Sziloh. Wiele rozprawiano i dziś jeszcze mówi się wiele o pochodzeniu i znaczeniu wyrazu „Sziloh,” który starożytni rozmaicie tłómaczyli. Cokolwiekby się zresztą sądziło o tych różnicach, które zaraz będziemy rozpatrywali, to pewna, że wyraz ten oznacza Messyasza. Cała starożytność zgadza się na to. Takie znaczenie wyrazowi temu nadaje przekład Siedmdziesięciu i liczne dzieła Ojców greckich, którzy go przyjęli, takież samo znaczenie nadaje mu Wulgata i Ojcowie łacińscy. Św. Efrem w ten sam sposób wyjaśnia przekład syryjski. Tak samo rozumieli i starożytni doktorowie żydowscy. W trzech parafrazach Onkelosa, Jonatana i Jerozolimskim Sziloh znaczy „Messyasz, do którego należy królestwo,” jest to „król-Messyasz.” Stokroć powtarza się w Talmudzie. W komentarzu skróconym zwanym Bereszith Kazra powiedziano: „berło nie wyjdzie od Judy, dopóki nie przyjdzie Sziloh to jest Messyasz.” W Bereszith rabba to samo się powtarza: „Sziloh, to jest Messyasz; wszystkie narody doń się przyłączą, albowiem On sądzić będzie wszechświat." W komentarzu na lamentacye, zwanym „Echa rabbi” czytamy: „Jakie jest imię Messyasza? Odpowiedzieli na to pochodzący z domu rabbi Sela: Sziloh jest imię jego, jak powiedziano w Księdze Rodzaju: „dopóki nie przyjdzie Sziloh, to jest Messyasz.” Jeszcze w średnich wiekach, aczkolwiek Aben-Ezra wprowadził był między Żydów nową opinię, że Sziloh jest nazwa miasta, jednakże Dawid Kimchi w swej Księdze źródłosłowów przy wyrazie Sziloh tak mówi: „Dopóki nie przyjdzie Sziloh... Proroctwo to ma na myśli Dawida, pochodzącego z pokolenia Judy, albo też Messyasza... Wszelako mistrz nasz Aben-Ezra uczynił je nazwą miejscowości.” 22

Dziś powszechnie przyjęta przez szkołę racyonalistowską opinia, że Sziloh oznacza miasto Silo, którego zwaliska odnajdują się jeszcze niedaleko Bethel ku północy w pokoleniu Efraima, Gezeniusz opinię tę w ten sposób uzasadnia: „Ja również przyjmuję za nazwę miejscowości wątpliwy tekst Księgi Rodzaju XLIX, 10, w którym Jakób patryarcha przepowiada, że oznaki władzy nie odejdą od Judy, dopóki Juda nie przyjdzie do Silo, gdzie narody złożą mu swe hołdy. Silo jest tam czwarty przypadek miejsca, jak w I Samuela IV, 12, gdzie czytamy to samo zdanie: „przyszedł do Silo ‏*.ויכוא שילה‎ I Król. (Wulg. III Król.) XIV, 4; Sędz. XXI, 12; I Samuel. (Wulg. I Król. IV, 4). Sądzę, że podług myśli autora tej starej pieśni, pokolenie Judy miało być pierwsze i być na czele w czasie wojny z Chananejczykami; wojna ta wówczas dopiero miała być uważana za skończoną i zwycięstwo za odniesione, gdy Żydzi weszli do Silo... Opinia ta naprzód wygłoszona przez Zellera (poprzedził go Aben-Ezra) i broniona przez Zirkel’a w osobnej rozprawie, wydanej w roku 1786, została przyjęta następnie przez Eichhorn'a, Herdera, Ewalda, Blecka, Hitzig'a, Tucha i Delitzscha. Opinię tę również i ja potwierdzam.” 23

Poprawiacze angielskiego przekładu umieścili tę opinię na marginesie, jako bardzo poważną. Reuss nie przyjmuje jej i tłumaczy: „Dopóki nie przyjdzie spokój,” Tłómaczenie to zupełnie wywraca proroctwo.

Nie wiemy, jak mogą przeciwnicy nasi pogodzić znaczenie, podane przez Gezeniusza, z opinią powszechnie przez nich przyjętą, podług której proroctwo Jakóba miałoby być dziełem pisarza współczesnego Dawidowi. — Jakże bowiem można przypuszczać, żeby w chwili gdy Juda stał u szczytu potęgi, prorok Natan lub jaki inny prorok mówił, iż berło nie będzie odjęte od Judy, dopóki ten nie dojdzie do Silo, wówczas gdy już od dłuższego czasu ani przybytek ani arka nie znajdowały się w Silo, wówczas gdy potęga Judy, jak wiadomo wszystkim, zaczęła wzrastać dopiero za Dawida? Prawda to bowiem, że na pustyni pokolenie Judy zajmowało pierwsze miejsce i w pochodzie i w obozie, że ono przewyższało inne pokolenia liczbą, jednak nie posiadało najwyższej władzy, gdyż Mojżesz, który rozkazywał i rządził z dodaną sobie radą, pochodził z pokolenia Lewi. Po Mojżeszu wodzem narodu był Jozue z pokolenia Efraima. Jozue rządził natenczas gdy Izraelici, odniósłszy wiele zwycięstw nad narodami Chananejskimi, przybyli do Silo i tu ustawili przybytek.

Aż do owego czasu Juda nie wykonywał żadnej władzy nad Izraelitami. Jozue dowodził narodem we wszystkich bitwach; Jozue przewodniczył rzucaniu losów przy podziale ziemi obiecanej i on to wyznaczył tak Judzie jak Efraimowi i Manasessowi działy im przynależne. Silo nie przypadło w udziale Judzie, lecz Efraimowi. Juda więc nie posiadał żadnej władzy w tej miejscowości. Według naszych przeciwników, Juda nietylko przyszedł do Silo, lecz tam osiadł i tam właśnie przyrzekały mu posłuszeństwo narody zwyciężone. Historya zadaje kłam tej hypotezie. Na zgromadzeniu, jakie się odbyło w Silo, wzniesiono przybytek i dokonano podziału ziemi obiecanej. Ludy chananejskie wcale się tam nie pokazały. Wyraźnie to okazuje Księga Jozuego 24: „I zebrali się wszyscy synowie Izraelowi do Silo, i tam postawili przybytek świadectwa, i była im ziemia poddana... Do których rzekł Jozue: Rozdzielcie sobie ziemię na siedm części: Judas niech będzie w granicach swych od południowej strony, a dom Józefów od północy.” Juda w tych okolicznościach tak nieznaczną posiadał władzę, że podziału ziemi obiecanej dokonali — nie on, lecz arcykapłan Eleazar, Jozue i naczelnicy pokoleń. Co do ludów zwyciężonych, nie widać, iżby one przyszły do Silo, a jeśli jakie przyszły, to nie do pokolenia Judy, lecz do Jozuego, ówczesnego głośnego wodza, któremu musieli przysiądz posłuszeństwo.

Z drugiej znów strony „Sziloh” proroctwa Jakóbowego nie może oznaczać miasta Silo, bo temu sprzeciwia się kontekst i cały bieg myśli w tem proroctwie. Wyrazy „jemu posłuszeństwo narodów” odnoszą się do „Sziloh,” nie zaś do pokolenia Judy, na co zgadzają się także angielscy poprawiacze przekładu.

Niektórzy z nowoczesnych znakomitych uczonych, uznających proroctwa, jak np. Reinke i Mgr. Meignan, wyrazowi „Sziloh” nadają znaczenie „spokojny” 25.

Książe pokoju. Takie imię Izaiasz daje Messyaszowi mówiąc: „Abowiem maluczki narodził się nam, i syn jest nam dany, i stało się panowanie na ramieniu jego: i nazową imię jego: Przedziwny, radny, Bóg mocny, ociec przyszłego wieku, książę pokoju” 26. Św. Hieronim przetłómaczył wyraz „Sziloh” przez „Qui mittendus est,” wskutek pomieszania dwóch podobnych do siebie liter; czytał ‏שלוח‎ zamiast ‏שלה‎; zresztą przekład jego wyraża sens Messyaniczny, co jedynie jest zgodne do istoty rzeczy.

Jest jeszcze inne tłómaczenie, które wraz z Lemann’em, Corluy'em i wielu innymi uczonymi przyjmujemy i nad inne przenosimy; według którego „Sziloh” składa się z zaimka względnego ‏ש‎ (sze), który 27, i zaimka osobowego ‏לי‎ (lo) jego, jemu, połączone razem ‏שלו‎ znaczy: ten któremu jest, do którego należy (domyśla się) berło. Zdanie to zatem byłoby eliptyczne, w całości zaś takby się przedstawiało: „Berło nie odejdzie od Judy dopóki nie przyjdzie „ten któremu jest berło albo królestwo.” Tak rozumieli Targumiści, przekład Afraates, św. Efrem i przekład arabski. Takież znaczenie tym wyrazom nadali św. Justyn i św. Jan Chryzostom w przekładzie greckim 28. Znajdujemy też podobne zdanie u Ezech., XXI, 27: „aż przyjdzie, którego jest sąd,” to jest ten, do którego należy prawo sądzenia.

Możnaby nam zarzucić, że w tekście oryginalnym znajduje się Sziloh ‏,שילה‎ a według naszego sposobu widzenia rzeczy byłoby Szelloh ‏.שלה‎

W tem właśnie zawiera się trudność. Lecz sądzimy, że badania J. Chrz. Rossi’ego zupełnie usunęły tę trudność. Ten uczony hebraista odnalazł, że w rękopismach wyraz „Sziloh” pisze się czterema różnymi sposobami, a mianowicie ‏שילה‎ Sziloh i ‏שילו‎ Szilo, ‏שלה‎ Szelloh i ‏שלו‎ Szello. Dwa pierwsze sposoby pisania znaczą jedno i to samo, a dwa następne również znaczą jedno i to samo. A zatem właściwie są tylko dwa sposoby czytania „Sziloh” i „Szelloh.” Czytanie Sziloh ma za sobą Masorę i nieliczne rękopisma z przed XII wieku; czytanie Szelloh lub Szello ma za sobą czterdzieści rękopismów z czasów po XII wieku, wszystkie rękopisma Pięcioksięgu samarytańskiego, starożytne przekłady wyżej cytowane i powagę wielu rabinów. Nie wahamy się też przenieść to drugie czytanie ponad pierwsze. Doskonale bowiem odpowiada ono temu, co dalej w tekście następuje. Owszem, powiemy nadto, że zasada paralelizmu wymaga znaczenia, jakie my nadajemy wyrazowi Sziloh: „aż przyjdzie ten, do którego należy królestwo i posłuszeństwo wszystkich narodów ziemi.” Takie znaczenie nadajemy końcowi wiersza według oryginału hebrajskiego.

Przekład Siedmdziesięciu, za którym idzie starożytna Itala i Św. Hieronim, tłumaczy w ten sposób: „I będzie oczekiwaniem narodów." Takie samo znaczenie ma również i przekład syryjski. Lecz Onkelos tłumaczy: „i narody będą mu posłuszne.” Targum Jerozolimskie, Aben-Ezra i Dawid Kimchi podtrzymują to tłumaczenie. Wyraz ‏יקהת‎ (Ikhat) w jednem tylko miejscu, gdzie go znajdujemy (Przyp. XXX, 17) oznacza posłuszeństwo. Tłómaczenie to zatem jest lepsze; doskonale bowiem rozwija myśl zawartą w wyrazie Sziloh. Messyasz będzie miał królestwo i narody posłuszne Mu będą. Nie tylko chananejskie narody, lecz wszystkie, τὰ ἔθνη, jak doskonale przełożyli Siedmdziesięciu, ulegać mu będą. Przez wyraz „narody” Jakób, tak samo jak Abraham, nie ogranicza słów swoich do ludów chananejskich, lecz rozumie wszystkie narody świata: i niema żadnego powodu ograniczania znaczenia wyrazu, jakiego używa. Gdyby była mowa o jednym w szczególności narodzie, naród ten byłby oznaczony w proroctwie. Tak więc Messyasz będzie królem i wszystkie narody zostaną podbite pod jego duchowe berło, jako mówi król-prorok: „I będzie panował od morza aż do morza, i od rzeki aż do krajów (krańców) okręgu ziemie” 29. „Onego dnia korzeń Jesse, który stoi na znak narodów jemu się narodowie modlić będą” (Onego dnia powstanie korzeń Jesse, jako znak narodów, narodowie szukać go będą).

Jakób kończy swe proroctwo względem Judy, mówiąc zdaniem Calmeta i Vigouroux o 30 Judzie, a zdaniem Patrizi'ego, o Sziloh, i my to ostatnie zdanie przyjmujemy: „Przywiązując (przywiązuje) do winnice źrebię swoje (swego osła), a do winnicy macice, o synu mój, oślice swoje” (swego osiołka do winnicy Sorek). „Omyje w winie szatę swoję, a we krwi jagód winnych płaszcz swóy.” Katolicy w rozmaity sposób tłómaczą te piękne przenośnie. My razem z O. Patrizim widzimy w tem przepowiednię o tryumfalnym wjeździe Zbawiciela do Jerozolimy, przepowiednię którą później powtórzył Zacharyasz. Jezus następnie dozwolił przywiązać się do krzyża, jak winna latorośl przywiązuje się do tyczki; przelał krew swoją jako winna jagoda wyciśnięta w prasie 31. Wreszcie św. Patryarcha temi słowy kończy tę przenośnię. „Cudniejsze są oczy jego niż wino, a zęby jego bielsze niż mleko,” którą jedni ze św. Efremem odnoszą do nauki Zbawiciela, drudzy zaś z Teodoretem do zmartwychwstania Jego.

Z podanego przez nas wyjaśnienia proroctwa Jakóbowego, odnoszącego się do Judy, wynika: 1) że Messyasz narodzi się z pokolenia Judy; 2) że się ukaże zanim pokolenie Judy utraci zupełnie i bezpowrotnie swą autonomię, że się ukaże przed i około tego czasu.

Nie mamy potrzeby wykazywać, że pierwsza z tych przepowiedni spełniła się na osobie Jezusa Chrystusa. Cała historya ewangeliczna świadczy, że Jezus Chrystus jest owym lwem z pokolenia Judy, który świat śmiercią swą pokonał. Anioł Gabryel, zwiastując Jego narodzenie, okazał całkowite wypełnienie się proroctwa: „Oto poczniesz w żywocie, i porodzisz syna, a nazowiesz imię jego Jezus. Ten będzie wielki a będzie zwan Synem Najwyższego: i da mu Pan Bóg stolicę Dawida ojca jego: i będzie królował w domu Jakóbowym na wieki: a królestwa jego nie będzie końca” 32. Do Maryi to, do dziewicy z domu Dawidowego zwraca Anioł te wyrazy. Ewangeliści nie ograniczają się na opowiadaniu i stwierdzeniu narodzenia Jezusa w Betleemie z dziewicy, pochodzącej z domu Dawida, lecz podają nadto podwójną jego genealogię. Fakt to tak dalece znany wszystkim za czasów Zbawiciela w Galilei i Jerycho, że ślepi proszą Go o uleczenie wołając: „Jezusie synu Dawida zmiłuj się nad nami” 33. Taki sam okrzyk wydała niewiasta chananejska, błagająca Jezusa o pomoc 34. Okrzyk to tłumów ludu, podziwiającego cuda Zbawiciela: „Nie tenli to syn Dawidów?” 35. Podobne też okrzyki towarzyszyły tryumfalnemu Jego wjazdowi do Jerozolimy: „Hosanna Synowi Dawidowemu” 36. Okrzyk ten rozlegał się też w świątyni, a przecież nikt mu nie przeczył. Dopiero po ośmnastu wiekach Renan, chcąc zaprzeczyć królewskiego pochodzenia Jezusowi Chrystusowi, nie umiał nic więcej nad to powiedzieć, tylko że „ród Dawida zdawał się być wygasłym” 37. Nie będziemy się więcej zastanawiali nad tym przedmiotem.

Drugi punkt jest trudniejszy. Dobrze zbadać go trzeba, gdyż jest on punktem zasadniczym, około którego obraca się całe proroctwo. Jakób podał znak, po którym można będzie poznać czas Messyasza i przez który można się będzie upewnić, że Messyasz już przyszedł. Świetny ten znak, który wszyscy zrozumieją, jest tu podany po raz pierwszy. Znak ten — to nieustające trwanie berła, przechowanie się władzy, niezależności w pokoleniu Judy aż do przyjścia Messyasza.

Tym znakiem stwierdzić możemy spełnienie się tego proroctwa na osobie Zbawiciela Naszego Jezusa Chrystusa. Z jednej strony bowiem Juda zachował w rzeczywistości swoją niezależność aż do przyjścia Zbawiciela. Z drugiej zaś — rzecz oczywista dla wszystkich, że od czasu zajęcia Jerozolimy, zburzenia świątyni i rozproszenia Żydów, Juda nie jest już narodem ani pokoleniem, nie posiada już ani władzy cywilnej, ani władzy sądowej, ani władzy politycznej. Judea odtąd nie jest ani królestwem, ani prowincyą, ani żadnem księstwem. Są jeszcze Żydzi, lecz niema narodu. Pewna to rzecz przeto, że Messyasz przyszedł przed ową straszną katastrofą. Nie może być nic nad to oczywistszego.

Podnoszą tu niektórzy liczne zarzuty. Rozwiążemy je kolejno. Pierwszy dotyczy przyobiecanego przez godło berła pokoleniu Judy pierwszeństwa. Twierdzą więc, że to pierwszeństwo rozpoczyna się dopiero od Dawida. Przedtem Juda ulegał kolejno Mojżeszowi, Jozuemu, Sędziom, Saulowi. Otóż pod tym względem uczynić trzeba dwie uwagi, a każda z nich jest w stanie zupełnie rozwiązać stawiany tu zarzut. Najpierw prorok nie mówi, od jakiego czasu Juda zacznie dzierżyć berło panowania. Z wyrazów proroctwa można tylko to jedno wywnioskować: Juda, raz otrzymawszy berło, nie utraci takowego dopóki nie przyjdzie Messyasz. A zatem przypuściwszy nawet, że władza Judy rozpoczęła się dopiero od Dawida, to jeszcze i w tym razie proroctwo zachowuje swą siłę, byle tylko można było udowodnić, że władza ta nie została przerwana w czasie od Dawida do Jezusa Chrystusa.

Powtóre, niedokładne to powiedzenie, że pokolenie Judy otrzymało berło dopiero za Dawida. Gdyż, jakeśmy powiedzieli, berło nietylko oznacza władzę królewską, ani też nie znaczy, żeby tylko królowie, posiadający tytuł królewski, miały władzę nad narodami; szejkowie i szeikowie arabscy, nie będąc ani królami ani panującymi, posiadają nad swemi pokoleniami władzę bardzo rozległą. To też LXX przełożyli wyraz „berło” przez ἄρχων książę, a Symmach — przez ἐξουσία, potęga, władza. Św. Efrem użył tu wyrazu „król,” ale trzeba wiedzieć, że wyraz ten w języku syryjskim ma znaczenie bardzo obszerne i że najmniejsi nawet książęta mogą się tym tytułem przyozdabiać. Przyznajemy, że Dawid jest pierwszym królem z pokolenia Judy, że dopiero od niego datuje się dzierżenie berła królewskiego przez Judę, posiadanie najwyższej i absolutnej władzy najpierw nad całym Izraelem, a po Salomonie tylko nad jego częścią. Atoli na długo przed Dawidem pokolenie Judy cieszyło się pewną niezależnością; miało ono, jak inne izraelskie pokolenia i jak za naszych czasów mają arabskie pokolenia, swoich szejków, swoich naczelników rodzin, nazywanych po hebrajsku „Zekenim,” a w Wulgacie „Senes” lub „Seniores.” Ci to naczelnicy pod przewodnictwem jednego z pośród siebie, kierowali i rządzili pokoleniem. Różne zaś wydarzenia wskazują, że pokolenie to miało pewne pierwszeństwo pomiędzy innemi pokoleniami...

A jakiż był stan polityczny Izraelitów od śmierci Jakóba aż do wyjścia ich z Egiptu? Historya nic nam o tem nie mówi, a pomników brak nam dotychczas. Jedynie z pewnych historycznych danych możemy wywnioskować, że Izraelici w Egipcie tworzyli osobny lud, pozostający pod patryarchalnym rządem i stanowiący dwanaście oddzielnych i samodzielnych pokoleń. W każdym razie dziwneby to było, gdyby nam jako argument przeciwstawiać chciano jakąś epokę czasu, której nikt nie zna.

Za Mojżesza, Jozuego i Sędziów rząd był „teokratyczny,” jak go nazywa historyk Józef 38. Nazwa ta wydała się być tak słuszną, że się przechowała przez wieki. W ciągu tego czasu Izraelici nie mieli innej najmniejszej władzy prócz władzy Boga, innego prawa, tylko prawo Jehowy, prawo przez samego Boga ogłoszone z wysokości Synai i w imieniu Boga dane ludowi przez Mojżesza. Bóg był jedynym królem Izraela 39. Mojżesz, Jozue i Sędziowie byli tylko czasowymi wysłańcami, którzy często rządzili niektóremi tylko pokoleniami. Bóg ich powoływał, gdy pragnął swój naród po dostatecznem go ukaraniu uwolnić z pod jarzma sąsiednich ludów. Posłannictwo ich było nadzwyczajne i czysto czasowe. Tak dalece Bóg był królem narodu, iż w pośrodku niego posiadał swój własny namiot. Na pustyni wszystkie pokolenia obozowały wokoło przybytku, gdzie Bóg się ukazywał jako ich król. Sam Bóg dawał znak wyruszenia w drogę przez słup obłoku, który spoczywał nad przybytkiem. Gdy nadeszła chwila wyjścia, obłok ten się poruszał i wskazywał kierunek podróży. Zatrzymywał się, gdy należało uczynić nowy obóz, wówczas stawiano przybytek, a Bóg, król Izraela, przez obłok świadczył o swej obecności w swym pałacu. Radził się Go lud w razach wątpliwości, a Bóg dawał odpowiedzi z wysokości ubłagalni, przykrywającej arkę przymierza, umieszczoną w tajemniczym cieniu miejsca świętego świętych. Oczywista rzecz przeto, że nie może być mowy o panowaniu Judy w tym czasie, kiedy to panowanie sam Bóg zastrzegł dla siebie. Lecz pokolenie Judy i wówczas miało swoją niezależność i swoich naczelników, jak inne izraelskie pokolenia, albowiem za Mojżesza na pustyni każde pokolenie tworzyło oddzielne ciało i miało wyznaczone sobie miejsce w obozie i w drodze, jako też swych naczelników, którzy niem rządzili. W Księdze Liczb czytamy Naasson, syn Aminadaba, „dowodził wojskiem Judy” 40. Za Sędziów każde pokolenie zamieszkiwało miasta i okolice, wyznaczone sobie losem, i zostawało pod rządem swych „Starszych.” Okazuje się z dwóch czy z trzech poszczególnych faktów, że pokolenie Judy nietylko było liczne i potężne, lecz że juz wówczas miało pewne pierwszeństwo nad innemi pokoleniami. Tak np. przy obozowaniu na pustyni i w podróży pokolenie Judy stało na czele 41. W czasie poświęcenia przybytku pokolenie Judy pierwsze złożyło swoje ofiary 42. Po śmierci Jozuego pokolenia radziły się Pana pytając: „Kto pójdzie przed nami przeciw Chananejczykowi, a będzie Hetmanem wojny?” Pan odpowiedział: „Judas pójdzie: otom dał ziemię w ręce jego” 43. Gdy chodziło o ukaranie pokolenia Benjamina za jego zbrodnię, Bóg, którego o to pytano, odpowiedział: „Judas niech będzie hetmanem waszym” 44. Panowanie Saula, trwające dwa lata, w niczem nie zmieniło niezależności izraelskich pokoleń. A więc, choćbyśmy nawet przypuścili, że panowanie Judy musiało się było rozpocząć z chwilą śmierci Jakóba, to jeszcze i w tym razie nie można z dziejów przed Dawidem wyciągnąć żadnego poważnego przeciw proroctwu Jakóba zarzutu.

Od Dawida aż do niewoli Babilońskiej Juda w całej pełni posiadał berło i władzę królewską. Doszliśmy tedy do niewoli; tu zaś powstaje poważna trudność. Jakiem prawem można powiedzieć, że berło pozostało w pokoleniu Judy aż do Jezusa Chrystusa, skoro Jerozolima i świątynia zostały do szczętu zburzone przez Nabuchodonozora, a cały naród wraz z królami przeprowadzony do Babilonu na czas lat siedmdziesieciu? Po powrocie zaś z niewoli aż do zburzenia Jerozolimy i rozproszenia narodu przez Tytusa, a zatem w ciągu więcej niż pięciuset lat, narodem żydowskim rządzili kapłani, książęta i królowie, którzy wszyscy, prócz Zorobabela, nie pochodzili z pokolenia Judy. Wiadomo bowiem, że arcykapłani i Machabejczycy pochodzili z pokolenia Lewi, ostatni zaś król Herod był idumejczyk. Zdaje się zatem, iż należy przypuścić wraz z niektórymi rabinami, że berło Judy ustało z niewolą Babilońską i że Nabuchodonozor, ów potężny monarcha, który podbił pod swoje panowanie wszystkie narody, jest onym Sziloh, któremu, według słów Jakóba, miały ulegać narody.

Tak się przedstawia ta trudność. Podajemy nasze rozwiązanie, w czem trzymamy się zdania O. Petau i innych komentatorów...

Nie zatrzymujemy się nad dowodzeniem przeciwko niektórym rabinom, że bałwochwalczy książę, pochodzący z pogan, nie może być owym Messyaszem, który miał się narodzić z Abrahama, Jakóba i Judy, lecz rozważymy zburzenie królestwa Judzkiego. Ustanie berła czyli władzy, o którem mówi Jakób, jest ustanie bezwzględne i ostateczne; otóż niewola Babilońska nie może być uważana za takie ustanie władzy. Niewola jest chwilową przerwą, nie zaś ustaniem władzy. Dobrze o tem wiedzieli żydzi i pod tym względem mylić się nie mogli. Prorocy, zapowiadając niewolę, przepowiedzieli, iż ona będzie trwała lat siedmdziesiąt, poczem Żydzi powrócą do Jerozolimy; wyraźnie był zaznaczony koniec niewoli. Utrata berła była przeto tylko czasowa, poczem musiało nastąpić jego odnowienie. Dodajmy jeszcze, że Żydzi w czasie niewoli niezupełnie utracili władzę. Jechoniaszowi przez pewien czas pozostawiono w Babilonie honory królewskie. Podczas wygnania królowie babilońscy pozostawili narodowi żydowskiemu swobodę rządzenia się własnemi prawami; posiadał on nawet prawo życia i śmierci, jak to widać z historyi Zuzanny.

Po niewoli królestwo Judzkie zostało odbudowane, a wodzem został Zorobabel, pochodzący z pokolenia Judy. Od tej chwili wszystkie inne pokolenia w skutek swej niewielkiej liczebności rozpłynęły się w pokoleniu Judy, i to pokolenie miało taką przewagę, iż nazwa Żydów czyli synów Judy zastąpiła nazwę Izraelitów 45. Odtąd więc właściwie mowa jest o jednem pokoleniu: mianowicie Judy i o jednym narodzie, żydowskim.

Królowie perscy, pozwalając na powrót Żydów, wyraźnym dekretem pozostawiają im moc rządzenia się według praw własnych; „a wiadomo, mówi Bossuet 46, ze Seleucydowie raczej pomnożyli aniżeli zmniejszyli ich przywileje. Nie mam potrzeby, mówi dalej tenże pisarz, mówić tu jeszcze raz o panowaniu Machabeuszów, za których byli nietylko wolni, lecz potężni i groźni dla swych nieprzyjaciół. Zwyciężywszy ich Pompejusz ograniczył się na haraczu, jaki na nich nałożył, jak również na zajęciu takiego względem nich stanowiska, że naród rzymski w razie potrzeby mógł nimi rozporządzać, księcia jednak i całą jego władzą pozostawił nietkniętą. Wiadomo również, iż Rzymianie tak używali swej nad ludami przewagi, iż nie wtrącali się w wewnętrzne rządy krajów, którym pozostawiali królów narodowych. Wreszcie sami żydzi się zgadzają, że na czterdzieści lat prawie przed zbudowaniem drugiej świątyni utracili władzę życia i śmierci. Tak więc aż do Heroda Wielkiego, to jest aż do narodzenia się Messyasza, berło nie było odjęte od Judy. Gdyby nam kto zarzut uczynił z podatku, jaki Żydzi musieli płacić najpierw królom perskim, a potem królom syryjskim, odpowiadamy z Lemannem 47, że państwo może być nawet pod niektórymi względami zależne od drugiego, a jednocześnie przecież zachować swój byt polityczny, możność używania własnych praw, rządzenia się przez własnych zwierzchników, sądzenia swych spraw, wymierzania kar na winnych, nawet karę śmierci, zarządzania swemi sprawami; w takim razie mówimy, iż posiada ono prawdziwą władzę polityczną.

Prawda, że Asmonejczycy, którzy z taką świetnością sprawowali rządy, pochodzili z pokolenia Lewi, lecz jak już powiedzieliśmy, pokolenie Lewi było wówczas wcielone do pokolenia Judy; pokolenie to z Judą tworzyło jeden byt moralny. W przekonaniu narodów było jedno tylko pokolenie: pokolenie Judy, jeden naród: naród żydowski; jedno królestwo: królestwo Judzkie. Nowe bowiem państwo zamykało się prawie w granicach dawnych posiadłości pokolenia Judy. Berło zatem nie wyszło z pokolenia Judy, gdy przeszło do rąk Machabeuszów. Tembardziej, że naród dobrowolnie ich wybrał, mając swój sanhedryn dla wymierzania sprawiedliwości i swych starszych jak ich miał dawniej, Pokolenie Judy zachowało całą swą wewnętrzną administracyę pod naczelnikami, jakich sobie postawiło dla dowodzenia wojskiem. Nadto uczony komentator, Bonfreryusz, czyni uwagę, że Machabeusze po kądzieli należeli do pokolenia Judy. Wszelako pokolenia liczono podług rodowodu ojca, co osłabia uwagę Bonfreryusza. Gdy Herod z pochodzenia cudzoziemiec został przez Rzymian narzucony narodowi wbrew jego woli, i gdy w kilka lat potem prokuratorowie rzymscy poczęli rządzić Judeą jako absolutni panowie, wówczas dopiero, można powiedzieć, ustała władza w pokoleniu Judy. Lecz ustała ona nie odrazu, ale powoli. Sanhedryn aż do zburzenia Jerozolimy zachował wymiar sprawiedliwości i prawo kary, wyjąwszy karę śmierci. Wtenczas to dopiero zupełnie i bezpowrotnie zostało odjęte berło od Judy.

Proroctwo Jakóba nie wyklucza tej stopniowej utraty narodowej niezależności. Proroctwa w ogóle pozostawiają pewien przeciąg czasu na swe urzeczywistnienie. Tak niewola Babilońska miała trwać siedmdziesiąt lat. W oznaczonym czasie ukazał się dekret Cyrusa; pomimo to nie wszyscy Żydzi w jednym czasie wrócili do Judei; było wiele po sobie następujących powrotów i naród nie w jednym dniu był na nowo odbudowany. To samo się działo z utratą władzy w Judzie. Nie stało się to jednego dnia lub jednego roku, lecz stopniowo i powoli. Proroctwo nie zakłóciło naturalnego biegu wypadków. To też, jak sprawiedliwie zaznacza uczony teolog Petau, 48 władza jest jako człowiek, rzadko znika nagle. Człowiek powalony chorobą, walczy z nią, słabnie stopniowo i nareszcie kona; tak samo też panowanie Judy zaczęło upadać przed narodzeniem się Zbawiciela, — zupełnie zaś wygasło dopiero ze zburzeniem Jerozolimy, i tym sposobem proroctwo Jakóba spełniło się co do joty.

Doskonale też powiedział Calmet 49: „Proroctwa nie wypełniają się nagle i w jednej chwili, wzrost lub upadek monarchii i narodów nie jednym dniem się dokonywa. Trudno byłoby wykazać w którym dniu, w którym roku, w której godzinie zakończyło się panowanie królów francuskich z rodu Meroweuszów. Nie można również oznaczyć ściśle w którym momencie umiera człowiek, ani w którym momencie zaczyna istnieć. Te przejścia bywają często nieznaczne; tak było i z panowaniem Judy.”

Przypisy

Footnotes

  1. Rozdz. XLIX, 8—12.

  2. ‏הדוחי‎ od źródłosłowu ‏הקודה‎ Jaudavit., pochwalił.

  3. Rozdz. XLIX, 1.

  4. Cfr. Calmet na to miejsce.

  5. Opp. Syr. lat, I, 107. Romae 1737.

  6. Liczb. X, 14; Sędz. 1, 2; XX, 8.

  7. Porówn. S. Ambr. De benedict. patr. IV, 17; S. Augustyn, Contra Faustum, XII, 42; Rufin. De bened. patr. I, 1.

  8. Takie jest znaczenie tekstu hebrajskiego, znaczenia, którego wymaga metafora. Wulgata kładąc „ad praedam ascendisti,” zaciemnia to co następuje oraz powiązanie przenośni użytej przez świętego patryarchę.

  9. Cfr. Sędz. XIV, 18; Przypow. XXX, 30; Nahum. II, 11, itd.

  10. II Król. XVII, 10; Ezech. XIX, 1 — 9; XXXII, 2; Ester, XIV, 13.

  11. Liczb. XXIV, 9.

  12. Comment, in Pent. na to miejsce.

  13. Ps II, 5.

  14. Apok. V, 5.

  15. Opp. Syr. lat. 1, 118. Romae 1737.

  16. w Wright, Homilies of Aphraates, Syriac text. London, 1869. p. 20, 355, 381.

  17. P. Homera Iliad. I 46; 101, 279: II, 218 etc. Królowie perscy na pomnikach znalezionych w ruinach Persepolisu są wymalowani z berłem, trzymanem przy nogach. Na płaskorzeźbach egipskich i assyryjskich, znajdujących się w muzeum w Luwrze, każdy przełożony nad innymi ma berło albo laskę. P. Lémann. str. 14 — 15.

  18. Partykuła ‏מן‎ (min) odnosi się do ‏יסור‎ (iasur), a nie do ‏יהודה‎ (Jehuda). Nie mówi się ‏,שבט מיהודה‎ lecz ‏.שבט יהודה‎ Patrz Lamy, Comm. in Gen. Mechliniae, 1884 odnośne miejsce.

  19. Rodz. XLIX, 10; Liczb. XXI, 18: Powt. pr. XXXIII, 21; Sędz. V, 14; Ps 59, 9; 107, 9; Iz. XXXIII, 22. Czasownik ‏חקק‎ hakak znaczy: incidit, sculpsit, statuit, decrevit.

  20. Eufemia, jest to zastąpienie wyrażenia rażącego przyzwoitość innym wyrazem łagodniejszym.

  21. P. Petavius. De incarnat., XI, 5 — 6.

  22. David Kimchi Liber radicum ell. Biesenthal et Librecht, Berlin, 1347, pod wyrazem ‏.שילה‎

  23. Thesaur. philol. crit. linguae hebr. Lips. 1853 pod t. wyr.

  24. Joz. XVIII—XIX.

  25. Wyraz ten nie mając artykułu nie może znaczyć „Spokój,” jak chce Reuss. To też angielscy uczeni wzięli go za imię własne.

  26. Iz IX, 6.

  27. ‏ש‎ często w księgach poetyckich kładzie się zamiast ‏.אשר‎ Odpowiada ono chaldejskiemu i syryjskiemu ‏ד‎.

  28. Św. Justyn, „Apol.” I, 32; św. Chryzost. „Hom. 67 in Gen.”

  29. Ps. 71, 8.

  30. Autorowie odnoszą to proroctwo w znaczeniu dosłownem do Judy, w znaczeniu zaś mistycznem do Chrystusa Pana.

  31. Prw. Iz. LXIII, 1—6; Jan. XV, 1 i nast. Apok. XIX, 13.

  32. Łuk. I, 31-33.

  33. Mat. IX, 27; XX, 30.

  34. Mat. XV, 22.

  35. Mat XII, 23.

  36. Mat. XXI, 9—15.

  37. „Vie de Jésus,” pierwsze wydanie, str. 237.

  38. Contra Apion. II,-16.

  39. Ks. Wyjść. XIX, 6; Deuter. XXXIII, 5; I Król. VIII, 7; XII, 12.

  40. Ks. Liczb, X, 12—14.

  41. Ibidem.

  42. Ks. Liczb, VII, 11—12.

  43. Ks. Sędz. I, 1—2.

  44. Ks. Sędz. XX, 18.

  45. „Omnis Israelitarum populus in ea regione (Babylonia) remansit; quapropter duae tantum tribus per Asiam et Europam sub romano degunt imperio, decem autem reliquae usque in hodiernum diem loca ultra Euphratem colunt.” (Josephus, Ant. XI, 5, 2).

  46. Disc. sur l'Hist. univ., 2 part. c. 33, p. 241—242. Ed. Lebel.

  47. Cytow. dzieło, str. 148—149.

  48. De incarnat, 1. XVI, c. XI.

  49. Commentaires sur la Genese, XLIX, 10.