GEDEON.

Tego imienia Sędzia Izraelski uwolnił lud swój od tyranii Madyanitów przez pewne tak stanowcze zwycięstwo, iż ci znikli odtąd z historyi ludu bożego. Atoli, w historyi Gedeona tak widocznie okazuje się palec boży, że racyonaliści, jako nieprzyjaciele wszelkiej cudowności, nie wahają się zaprzeczyć autentyczności rzeczonej historyi, pomimo licznych przez autora podanych szczegółów, pozostających w najzupełniejszej zgodności z tem, co w najnowszych czasach odkryła nauka z zakresu topografii i obyczajów Palestyny owej epoki czasu. Vernes np. przyjmuje za rzeczywistość samą tylko „znaczną porażkę” Madyanitów, którą im miał jakoby zadać pewien szeik bogaty i potężny, imieniem Jerubbaal..., najczęściej oznaczany imieniem Gideona. Co do reszty zaś wszystko ma być tylko „legendą, ukutą przez późniejsze dodatki i przemiany.” Jako jedyne zaś uzasadnienie swych twierdzeń podaje rzeczony racyonalistowski krytyk ten szczegół, że podług niego dwóch wodzów madyanickich umiera w dwojaki sposób w dwóch różnych miejscach Księgi Sędziów, gdzie również są oznaczeni pod różnemi imionami. (Jud. VII, 24—25; VIII, 10 — 12). — Odpowiedź na ten zarzut w nim samym się zawiera: przyznajemy, że wtedy tylko byłoby to dziwnem, iż autor każe umierać dwom osobistościom w dwojaki sposób, gdyby te osobistości nosiły jedno i to samo imię, gdyby one były jedną i tą samą osobą; lecz ponieważ osoby te nie noszą jednego i tegoż samego imienia, trzeba stąd wnosić, że w dwóch miejscach księgi świętej nie mówi się o jednych i tych samych lecz o różnych wodzach, że Oreb i Zeb mogli nie umierać w ten sam sposób, co Zebe i Salmana.

Ale, jakkolwiek racyonaliści odrzucają z historyi Gedeona to wszystko, co nosi cechę cudowności, to przecież starannie podnoszą jako szczegóły prawdziwe i historyczne to wszystko, co może im posłużyć za pretekst do napaści na religię Izraelitów: Na przykład:

1-o Podług opowiadania Biblii, anioł to Pański kazał Gedeonowi chwycić za broń przeciw Madyanitom i przyobiecał mu nad nimi zwycięstwo. (VI, 11 — 24). Otóż, zgodnie z tem opowiadaniem, Gedeon ofiarował aniołowi koźlę i chleby przaśne, a Wulgata ofierze tej daje nazwę sacrificium.

Z tego wnioskują racyonaliści, że w epoce Sędziów nie znano jeszcze ani obrzędów ceremonialnych, ani lewitowego kapłaństwa, ani jedności świątyni, o której mówi Pentateuch, a stąd znów wnoszą, że księga ta nie jest autentyczna. — Ale nic nie przeszkadza, owszem bieg myśli w tem miejscu nawet wymaga, aby wyraz Sacrificium brać w ogólnem znaczeniu daru: jeśli Gedeon istocie nadprzyrodzonej, która mu się okazała była, ofiarował koźlę i chleby, to z pewnością ofiarował je tytułem podarunku, posiłku, i zapewne dla sprawdzenia, o ile to objawienie było rzeczywiste: „Jeślim, powiada on do anioła, jeślim nalazł łaskę przed tobą, day mi znak żeś ty iest który mówisz do mnie,” (VI, 17) i wtedy dopiero ofiaruje dar swój. Jeśli zaś później składa on prawdziwą ofiarę (w. 26), to składa ją na wyraźny rozkaz Boży, a zatem niema potrzeby się troszczyć ani o miejsce tej ofiary, ani o brak kapłańskiego charakteru w osobie ofiarującego: ponieważ prawa ceremonialne mają Boga za autora, przeto tenże Bóg mógł od nich podług woli swej dyspensować.

2-o Ponieważ Gedeon otrzymał od ojca swego w okolicznościach opisanych w księdze Sędziów, VI, 24 — 32, przydomek Jerobaal, przeto racyonaliści w imieniu tem chcą widzieć jedną z licznych wskazówek mniemanych śladów pierwotnego politeizmu Hebrajczyków. W rzeczywistości zaś dosyć przeczytać omawiany epizod, by się przekonać, że imię to oznacza poprostu nieprzyjaźń między tym, który je nosił, a samym Baalem. (Ob. art. Monoteizm).

3-o Po zwycięstwie kazał Gedeon wydać zabrane nieprzyjaciołom złote kolczyki i uczynił z nich ephod, który później stał się przedmiotem bałwochwalstwa dla ludu. Racyonaliści podnoszą ten fakt, naturalnie, i widzą w nim jeszcze ślad mniemanego pierwotnego bałwochwalstwa Hebrajczyków. Ale w tem samem miejscu powiedziano, że bezbożny ten kult, spowodowany przez ephod, został ukarany, co właśnie znaczy, że był to fakt anormalny i przypadkowy. Co więcej, nic nie dowodzi, żeby sam Gedeon był winien, a nadewszystko nic nie dowodzi, aby ów ephod był bałwanem, posągiem, jak chcą racyonaliści, a nie świętym ubiorem zwanym ephod (ob. ten art. Ephod); i w istocie, wszędzie przez ephod Biblia rozumie ubiór kapłański; a zatem i tu również przypuszczać trzeba, że jest mowa o ubiorze a nie o posągu. Jeśli zaś tak, to Gedeon, działając w ten sposób, mógł być winien, ale grzech jego nie był bałwochwalstwem. — Ob. Vigouroux. „Bible et découvertes,” t. III. Gédéon.

(J. Corluy).